Kanał RSS


Katarzyna Komar 28-12-2018

Drzewa w kulturze polskiej - cz. VI

Cis w Parku Szczytnickim
Fot. Jerzy Komar
W tym roku dopiero przed samymi świętami ukończyliśmy prace w gospodarstwie na ten rok i dopiero teraz mamy trochę czasu, żeby zająć się Szagą. Rok mieliśmy bardzo bogaty w przeróżne wydarzenia, pracowity i ciężki. Powiększyło się nasze stadko i niebawem znów się powiększy, więc wyzwań nam nie brakuje, stąd takie zaniedbanie naszej, prowadzonej już ósmy rok, strony. Ale teraz mamy kilka miesięcy względnej swobody, więc może nawet uda się nam odbyć parę wycieczek, żeby lepiej poznać naszą małą ojczyznę...
Tymczasem, ponieważ mamy okres zimowy i wciąż jeszcze świąteczny, opowiem co nieco o czczonym przez Słowian iglastym drzewie. Bohaterem tego odcinka cyklu o drzewach w kulturze polskiej będzie cis.

Uczta Brunhildy

Cis pospolity (Taxus baccata) jest krzewem lub drzewem iglastym, zazwyczaj dwupiennym, oczywiście zimozielonym. Igły ma płaskie i miękkie; zostają na drzewie nawet do 8 lat. Kwitnie wiosną, w kwietniu lub w maju. Kwiaty żeńskie są bardzo małe, wyrastają z kątów liści. Kwiaty męskie (kotki) są drobne, żółtorude, skupione w gęste grona. Jagody cisa są czarne, otoczone czerwoną, mięsistą osnówką.
Pień cisa
Fot. MW
Owa osnówka jest jedyną jadalną częścią cisa. Cis jest rośliną silnie trującą; zawiera mieszaninę alkaloidów – m.in. taksynę, taksykantynę, efedrynę i wiele innych. Jest niebezpieczny zarówno dla zwierząt gospodarskich, w tym ptactwa domowego, jak i dzikich (sarny i bażanty). Zatrucie cisem przebiega bardzo ostro, szczególnie u koni – śmiertelność u tych zwierząt sięga nawet 94%. W dodatku zazwyczaj nie wykazują one poprzedzających padnięcie objawów chorobowych. Dlatego absolutnie nie należy podawać koniom siana z trawników, na których rosną cisy – mogą w nim być obecne opadnięte igły.
Odporniejsze na działanie cisu są przeżuwacze. Ale i tak przy silnym zatruciu cisem śmierć następuje bardzo szybko, bywa, że w ciągu godziny, wśród objawów ślinotoku, duszności, oszołomienia i zaburzeń oddechu i krążenia. Zdarza się, że młode osobniki, żywiące się jeszcze mlekiem matek, również mogą ulec zatruciu.
Ciekawe jest, że zwierzęta mogą uodpornić się na działanie alkaloidów cisu, kiedy podaje im się niewielkie ilości igieł przez dłuższy czas, dlatego w pewnych regionach kraju (czyżby na Podkarpaciu?) cis jest uważany za roślinę nieszkodliwą.
Zatrucia u ludzi, zwłaszcza u dzieci, które chętnie zjadają atrakcyjnie wyglądające osnówki wraz z nasieniem, przebiegają ciężko; objawy dotyczą przede wszystkim układu krążenia i oddechowego.

Niepozorny starzec

W Polsce cis występuje dziko w górach – Sudetach i Karpatach oraz na nizinach w zachodniej części kraju; według Połujańskiego ponadto w okolicach Augustowa, Ostrołęki i w Górach Świętokrzyskich. Bywa chętnie sadzony w parkach lub na cmentarzach jako roślina ozdobna. Nie zaleca się natomiast sadzenia go w ogrodach czy w pobliżu miejsc zabaw dzieci. Cis w stanie dzikim jest chroniony. Warto wspomnieć, że ochroną objęto go już za panowania Władysława Jagiełły.
Cis rośnie niesłychanie wolno; tylko w początkowym okresie rozwoju jego przyrosty roczne liczą po kilkanaście centymetrów, później wzrost drzewa właściwie się zatrzymuje. To dlatego najsłynniejszy w Polsce cis z Henrykowa Lubańskiego, będący najstarszym drzewem w naszym kraju, wygląda tak niepozornie, a liczy sobie około 1300 lat. Na Dolnym Śląsku jest więcej tych czcigodnych starców - w miejscowości Bystrzyca w gminie Wleń oraz w Wałbrzychu. Te liczą sobie odpowiednio 800 i 400-600 lat.
Gałązka z owocami
Wg A. Połujańskiego

Oj wyjdę ja za cisowe wrota...1

Cisu używano w ziołolecznictwie, choć ostatnimi czasy bardzo rzadko ze względu na jego silną toksyczność. Świeże igły podawano kiedyś jako lek na ukąszenie węża czy wściekliznę, a obecnie w celu pobudzenia pracy serca i perystaltyki jelit. W lecznictwie ludowym jako leku na wściekliznę używano wywaru z drewna, kory czy gałązek. Tego samego leku używano dla pozbycia się kołtuna, który wcześniej wyhodowano w celu leczenia gośćca.
Drewno cisa ma piękną, czerwonawą barwę, jest twarde i nie zawiera żywicy. Ze względu na jego podatność w obróbce, używano go do wyrobu broni (np. łuki, włócznie) i instrumentów muzycznych. Jest wdzięcznym materiałem do robót tokarskich, stolarskich i snycerskich. Czerwonawy odcień kasztanowatej maści końskiej nazywany jest cisawym, od barwy cisowego drewna.
Podobnie jak jodła, cis uważany jest za drzewo złowrogie, jadowite - jego cień miał odejmować sen, sprowadzać choroby lub nawet śmierć. Aczkolwiek cis wspomina się też często w weselnych pieśniach polskich – pojawiają się w nich cisowe wrota, stoły, skrzynie. W dziewiczy wieczór panna młoda rzucała na cisowy stół rutę, z której potem wyplatano wianki.
W epoce romantyzmu cisy sadzono na cmentarzach razem z jabłoniami i bukami, przywracając im znaczenie, jakie posiadały w mitologii celtyckiej. W kulturze europejskiej cis jest drzewem śmierci, ma właściwości apotropeiczne, jest symbolem wiedzy tajemnej i duchowości. Słowianie wysypywali izbę, w której spoczywał zmarły przed pogrzebem, igłami cisa (czasem nawet całą drogę do cmentarza), zabezpieczając się przed powrotem ducha. Wierzyli też, że wbity w odrzwia domu cisowy kołek chroni przed złymi siłami. Na niektórych obszarach Słowiańszczyzny cisowych kołeczków używano zamiast gwoździ do przybijania gontów dachu – miało to chronić dom przed uderzeniami pioruna. Takie kołeczki wbijano także w rogi krów po pierwszym ocieleniu, dla ochrony przed urokami. Łemkowie zaś mieli zwyczaj w Wigilię dawać bydłu do zjedzenia gałązki cisa, wymieszane z kilkoma łyżkami każdej potrawy ze stołu.

Pokrętna logika

Dymem ze spalonych gałęzi okadzało się krowy i konie w celu zabezpieczenia przed wszystkimi nieszczęściami, a zielonymi gałązkami na Podhalu zdobiono kapelusze odważnych młodzieńców. Gałęzie cisa wchodziły też w skład palm wielkanocnych, a kawałki drewna wprawiano w stemple maślnic. Różne fragmenty rośliny podawano zwierzętom gospodarskim dla ochrony przed złymi mocami, a jednocześnie potrafiono niszczyć całe drzewa, ponieważ wierzono, że pyłek kwiatowy cisa jest szkodliwy dla owiec. Tymczasem cis jest chętnie odwiedzany przez pszczoły, jako roślina pyłko- i miododajna. Ciekawymi drogami czasem podąża umysł ludzki...

  1. Serocki K., pieśń Oj miła ma, z filmu Potop

Bibliografia

Źródła i opracowania

  1. Haur J. K., Skład abo skarbiec znakomitych sekretów oekonomiey ziemiańskiey, Kraków 1693
  2. Kotłubaj H., Strzelecki A., Encyklopedja rolnicza i rolniczo-przemysłowa, t. 1, Warszawa 1888
  3. Mowszowicz J., Przewodnik do oznaczania krajowych roślin trujących i szkodliwych, Warszawa 1982
  4. Polakowska M., Leśne rośliny zielarskie, Warszawa 1977
  5. Połujański A., Leśnictwo polskie, cz. 1, Botanika leśna, Warszawa 1861
  6. Rostafiński J., Zielnik czarodziejski, to jest zbiór przesądów o roślinach, Kraków 1893
  7. Stodola J., Volák J., Rośliny lecznicze, Warszawa 1987

Czasopisma

  1. Brzeszcz K., Dobrze znane? o drzewach inaczej, w: Zeszyty Edukacyjne Śląskiego Ogrodu Botanicznego, t. 11
  2. Fischer A., Drzewa w wierzeniach i obrzędach ludu polskiego, w: Lud, t.XXXV, Lwów 1937

Zasoby internetowe

  1. www.krosno.lasy.gov.pl, 2014: Marszałek E., Las i drzewa w kulturze i wierzeniach
  2. www.teatrnn.pl: Wójtowicz M., Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o drzewach
Stronę zaprojektował Jerzy Komar